sobota, 7 lutego 2015

"Zbiór historii miłosnych Żoną być i jej fanek"



Moja historia miłosna - Żoną być:

Mojego męża poznałam będąc nastolatką. Był on chłopakiem mojej koleżanki z wioski Emotikon wink Ja natomiast chodziłam z jego kolegą z "paczki". Znaliśmy się tak na część. On był bardzo zakochany w A. a ja bardzo zakochana w M. Wiecie jak to jest z pierwszą młodzieńczą miłością.... To takie uczucie nieokreślone, takie nieprzewidywalne, człowiek czuje, że oddałby wszystko aby spędzić każda minute z tą drugą osobą.... Ahhh pamiętam, że dla M. uciekłam z domu, zrobiłam sobie tatuaż z jego imieniem a on z moim... Nastoletnia miłość piękna sprawa, piękne wspomnienia. Po pewnym czasie mój mężuś rozstał się z A. , bardzo cierpiał , wyjechał za granicę do pracy i tak nasz kontakt się urwał. Krótko po mojej 18-stce sielanka miłosna z M. została zakończona. Zostawił mnie dla innej dziewczyny. Nigdy nie zapomnę bólu jaki wtedy czułam. Jednakże młode serce szybko się zakochuje ale i szybko zapomina.... Zaczęłam się bawić, chodzić na dyskoteki, żyć nastoletnim życiem. Zmieniłam podejście do życia i chłopców. Na jeden z dyskotek zauważyłam przyjaciela M. , czyli mojego męża. Podeszłam do niego krzycząc mu do ucha: Pozdrów M.!!!
On na to: A ja Cię znam? Emotikon tongue Hihih już miał ostro wcięte Emotikon grin No i tak się zaczęło... Spotkaliśmy się kilka razy i uległam jego urokowi. Był słodki i wyrozumiały, nigdy nie zazdrosny i zawsze słuchał mojego zdania. Jego niebieskie oczy i chęć do życia, podobne zainteresowania zbliżały nas do siebie z dnia na dzień. Kiedy przyszedł czas, że musiał wyjechać do pracy do NL, płakałam jak dziecko z tęsknoty i wtedy zrozumiałam, że to jest to. Była to inna miłość, dojrzalsza.... Zrozumiałam, że to właśnie z nim chcę być do końca swoich dni .... 




Historia miłosna Pani Natalii N. :

"A więc od czego by tu zacząć? :) Hm..Było to już 16 lat temu,o ja cie!Sama nie wierzę,że tyle wytrzymałam ale człowiek uczy się cierpliwości z biegiem lat :) Miałam za sobą pierwszą,a zarazem Wielką Miłość.Wtedy myślałam niestety ,a dziś wiem,że musiało tak być i dzięki Bogu bo poznałam Swojego Męża!Nie miałam wówczas ochoty wyjść też nigdzie gdyż zbiegło się to wszystko ze śmiercią Mego Dziadka :(Zawsze pytał"kiedy pozna mojego Lubego?:)".Minęła żałoba,koleżanki organizowały wypad do innego miasta do dyskoteki.Siłą wyciągnęli mnie z domu!Teraz wiem,że Dziadek też wypchał mnie siłą!Boże,rozkleiłam się :( Jestem...Zajechałyśmy,mieli być fajni kumple z wioski niedaleko położonej obok Naszego miasta.No i byli:)Usiadłyśmy obok w boksie,muzyka grała,a ja Colę w rękę bo "żem"z tych mało "alkohlizujących"się:)Widziałam jak dwóch się na mnie patrzy,aż dziw hehe:)Z tego jeden podszedł i poprosił mnie do tańca.Zdziwiony,że się zgodziłam zapytał"Czy damy radę bo jeszcze żadna dziewczyna nie tańczyła ze Mną do szybkiej muzyki?"No ba...powiedziałam i ruszyłam w tany:) Potem poprosił mnie o kolejne spotkanie,tym razem poszliśmy na urodziny Jego koleżanki,która teraz zresztą jest moją Szwagierką:) Następnie były kolejne i kolejne aż do teraz:)Wszystko co mamy zawdzięczamy sobie i Naszej pracy nad Sobą!Nauczyliśmy się Kochać nie tylko zalety ale też wady.Sprzeczki zdarzają się każdemu ale dopóki dopóty ludzie potrafią ze sobą rozmawiać Miłość się nie wypali,a będzie rosła tylko w siłę!Mamy dwóch wspaniałych małych synków i na nic innego nie zamieniłabym moich trzech Chłopaków! KOCHAM Ich nad Życie :)"




Historia miłosna Pani Marty M.:

"Ja napisze dwie . Męża poznałam w Hiszpanii jak pojechałam do kuzynki . Tam uczyłam się języka w domu i chodząc do kafejki internetowej spotkałam mojego męża on to pakistanczyk ciemna cera i włosy , oczy brązowe był bardzo przystojny nadal w sumie jest . oczarował mnie był miły , dobry , nosił mnie na rękach ale po ślubie czar prysł nie mogłam wychodzić z domu bez osoby drugiej więc coraz gorzej to znosiłam byłam jak w klatce i tak pogrążyłam się w Fb i tam była taka gra Smeet i zaczęłam grać nie jadłam prawie bo chęci do życia było brak i mało spalam i tam miałam swojego avatora co tańczył i szeptał były różne pokoje do każdego rodz i w pokoju z muzyką rock poznałam mojego partnera o nicku Czupakabra i zaczęłam z nim pisać tam i na gg tak z pół roku aż on powiedział bym przyjechała i rzuciła to wszystko i ja bez namysłu okłamałam męża i za dwa dni byłam w Polsce . A w tej grze wzięliśmy ślub z przysięgą nawet gdzieś mam jeszcze zdjęcia ."


Historia miłosna Pani Anny :

"Mojego chłopaka poznałam przez kolegę,(16.09.2011) z którym stałam i paliłam papierosa a on podszedł do nas i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać później z koleżanką nie poszłam na 4 godzinę lekcyjną i on też. Rozmawialiśmy ze sobą pamiętam jak zapytał mnie czy czegoś nie chce ze sklepiku powiedziałam ze nie. Wiec on sobie kupił picie dokładnie cole i chusteczki. Później na długiej przerwie wyszliśmy zapalić i rozmawialiśmy, a on zaczął mnie całować po szyi i zapytał się "Podoba ci się " powiedziałam ze tak zaczęliśmy się całować, kiedy spaliliśmy razem weszłam z nim do szkoły a on mnie złapał za rękę do tej pory pamiętam wzrok uczniów w szkole. Później spotkaliśmy się i bardzo długo rozmawialiśmy, przez jedno pytanie zrobiło mu się strasznie głupio i przepraszał mnie chyba z pół godziny i pytał się czy na pewno nie jestem zła na niego. Po 3 miesiącach dowiedziałam się ze miałam być jego zabawką ale rozkochałam go tak w sobie, ze nie może mnie zostawić. Nigdy nie zapomnę jak się z nim pierwszy raz pokłóciłam i zrobiłam największy błąd w moim życiu czyli "tatuaż". No ale w każdym związku są wzloty i upadki. "



Historia miłosna P. Agnieszki S.: 
"Moja historia nie bardzo różni się od pozostałych ,ale obiecałam więc napiszę .Było to 15 lat temu .Poznałam a właściwie zaczepił mnie pewien chłopak w autobusie ,miły zabawny ,ale nie w moim typie .Z bratową wracałam od brata z wojska ,więc pozwoliłyśmy mu aby nas odprowadził do domu ,a że spałam u bratowej było mi wszystko jedno .Byle by nie wiedział gdzie mieszkam .Pogadaliśmy ,był dowcipny ,niby uroczy ,inteligentny i znał sie na podrywie,ale wówczas nie robiło to na mnie większego wrażenia .Jakoś nie czułam żadnej tzw chemii do niego .Potem przez parę dni nachodził bratową i wypytywał o mnie ,bo nie dałam mu numeru tel ,no i nie wiedział gdzie mnie szukać .Gdy w końcu po długich namowach bratowej pozwoliłam jej dać mu nr telefonu -zadzwonił -często dzwonił i długo rozmawialiśmy ,ale mimo wszystko nie przekonywał mnie do siebie ,nie chciałam aby było coś więcej .Powiedziałam mu o tym żeby nie liczył na nic więcej chciałam być z nim szczera ,jedyne co mogę ci zaproponować to swoją przyjaźń .Oczywiście zgodził się -wolał to niż nic .Ale jeszcze wtedy nie wiedziałam jaki z niego dupek .Parę miesięcy potem zaprosił mnie na imprezę ,zaznaczając że pójdę z nim tylko jako koleżanka (a kumplom jak potem się dowiedziałam od męża rozgłosił że przyjdzie z zajebistą dupą a ta dupa to jego dziewczyna ).Impreza jak impreza że nie za bardzo lubię pić alkohol ciągła się i ciągła .Wtedy przyszedł on ,wysoki ,przystojny ,dobrze zbudowany,ciemny blondyn o czarującym uśmiechu i hehe pupa jaką on miał pupę "boska "i jedną rzecz którą pamiętam do dzisiaj jak zmierzyłam go swoim wzrokiem od góry w dół miał bielusieńkie skarpetki .Niby nic pomyślicie że jestem nie poważna ,co skarpetki mają wspólnego. Dla mnie owszem wtedy miały wielką ważność biel skarpet oznaczał że facet potrafi o siebie dbać -głupie ale prawdziwe.Spojrzał w moim kierunku ,moje serce biło jak popieprzone ,myślałam o kurde żeby podszedł ,żeby podszedł -ale nie podszedł .Zerkał ciągle w moim kierunku ,ale nic więcej .Nie rezygnowałam podeszłam pierwsza z zapytaniem "chcesz moje zdjęcie ,bo niedługo koniec imprezy a ty jeszcze się nie napatrzyłeś na mnie ".Zmyliłam go swoim zachowaniem i tym co powiedziałam .Zrobił się czerwony nic nie odpowiedział .Dobiegł koniec imprezy i nic ,dowiedziałam się tylko jak ma na imię Mariusz .Moje myśli krążyły tylko wokół niego ,każdego dnia .I opłacało się pewnego dnia zobaczyłam go przed swoimi drzwiami ,moje serce szalało na jego widok ,ale na krótko zza jego pleców wyszedł chłopak , który od początku kręcił i do którego nic nie czułam .Pomyślałam czy ja muszę być ciągle na niego skazana .Uczepił się mnie jak że psiego ogona .Zaczął swoją wtedy już nudną nawijkę czy pójdę z nim na imprezę -odpowiedziałam "NIE"i zamknęłam drzwi (ale byłam bezczelna ,ale miałam już go serdecznie dość ).I nagle znowu ktoś zapukał do drzwi otworzyłam wściekła z krzykiem "daj mi spokój nigdzie z tobą nie pójdę "w drzwiach stał Mariusz uśmiechając się dodał "jeszcze nawet nie zapytałem a ty już mi odpowiadasz że nie pójdziesz ".Zaskoczył mnie totalnie ,czułam że albo zaraz wystrzelę jak petarda, albo zapadnę się pod ziemię .Oczywiście na imprezę poszłam z Mariuszem ,wszyscy byli zaskoczeni dlaczego dziewczyna Krzysia bo tak miał na imię chłopak który mnie nękał nagle pojawia się z Mariuszem .Na imprezie oświadczyłam wszem i wobec że nigdy nie byłam dziewczyną Krzysia i nigdy nią nie będę .Okazało się że kłamał i czym prędzej usunął się z tej imprezy .Ja no cóż też wyszłam ,ale w towarzystwie Mariusza .Tej nocy wyznał mi ,że w noc tamtej imprezy nie myślał o nikim innym tylko o mnie,ale jako koledzy mieli żelazną zasadę nie tykać kobiety kumpla -i vive versa odpowiedziałam .Oboje wiedzieliśmy że to miłość ,która z dnia na dzień rosła i rosła ,Spotykaliśmy się coraz częściej i częściej tak szybko to wszystko minęło , że nawet nie wiem w którym momencie miałam już obrączkę na palcu .Cudowne uczucie i te motyle które mam w brzuchu do dzisiaj.Dziś jesteśmy małżeństwem od 13 lat ,mamy 2-kę cudownych dzieci .A wiecie co jest najważniejsze że z dnia na dzień kocham go jeszcze mocniej .Wykrzyczałabym to całemu światu jak bardzo mocno go kocham i nie widzę świata po za nim !!!!!!Koniec"



Opowieść miłosna Energicznej mamy:
http://energicznamama.blogspot.com/2015/02/pierwsze-spotkanie-czyli-o-tym-jak-to.html?showComment=1423682285710#c5352311876275793031



Opowieść od osoby anonimowej : "Już od podstawówki noszę okulary. Pod koniec liceum pogorszył mi się wzrok więc poszłyśmy z moją mamą do zakładu optycznego. Obsługiwał Nas wysoki mężczyzna, który nawet przez chwilę się nie uśmiechnął, pomyślałam sobie " co za gbur". Mama z gburem wybrali mi paskudne oprawki, które wylądowały głęboko w plecaku. Pa paru latach, wyprawiałam swoje urodziny w knajpie, a ze mieszkam 14 km od miasta i ostatni autobus do mnie jechał o 21, chłopak mojej siostry powiedział że załatwi Nam transport do domu, że nie mamy się martwić, to jest Jego przyjaciel, który jest optykiem. Pomyślałam sobie, że to chyba nie gbur! Impreza była udana i czas było jechać do domu, więc przyjechał Nasz kierowca.... GBUR. Już po chwili rozmowy okazało się że jest super gościem. Odwożąc Nas założyliśmy się (już nie pamiętam o co, ale pamiętam że nagrodą była kolacja). Po jakimś czasie pojechaliśmy na moją wygraną kolacje, było super, przegadaliśmy cały wieczór. Było to już koniec grudnia więc w czwórkę (siostra, Jej chłopak, ja i optyk) organizowaliśmy Sylwestra. No i jak wybiła północ, składając sobie życzenia stwierdziliśmy z gburkiem że spróbujemy być razem. I oto 1.01.2007 r rozpoczęliśmy Nasz związek, 27.08.2013 r wzięliśmy ślub i do tej pory jesteśmy kochającym się małżeństwem :) "



Opowieść miłosna Eweliny W. : "Hura skończyłam 18 lat! poraz pierwszy w życiu mogłam wyjść na jaką kolwiek dyskotekę czy nocną imprezę tak nas krótko w domu trzymano.
W następną sobotę po moich urodzinach spała u mnie przyjaciółka ale zamiast spania plany były inne na tę noc.... Lało z nieba jak z cebra a my piechotą miałyśmy iść do miejscowości obok do "Zascianka" mały klub gdzie koleżanki ze szkoły bawiły sie co weekend. Nawet pogoda nie pokrzyżowała nam planów i poszłysmy pod parasolem  Szalałam na parkiecie z dziewczynami na całego gdzie przyglądał mi sie pewien chłopak też był z przyjacielem i dałam Mu się zaprosić na.....soczek  Resztę wieczoru spędziliśmy w czwórkę było extra! nad ranem nas odprowadzili do domu. Popołudniu przyjechali obaj na kawę niby na kawe poszlismy na spacer i zaczęlismy się spotykac co dnia. Przyjaciółka ze Zbyszkiem a ja z moim Ricko.Potrafił przyjezdzac do mnie po pracy koło 18 i wracał do siebie po północy potrafiliśmy gadać gadać i jeszcze raz gadac pozniej cichaczem wychodził by zdrzemnąć sie by na rano do pracy jechać. Po 4 miesiącach dostałam pierscionek zaręczynowy a po 8 wzięliśmy ślub cywilny ! Tak w kwietniu minie 10 lat i w końcu weźmiemy ślub kościelny"


8 komentarzy:

  1. A więc od czego by tu zacząć? :) Hm..Było to już 16 lat temu,o ja cie!Sama nie wierzę,że tyle wytrzymałam ale człowiek uczy się cierpliwości z biegiem lat :) Miałam za sobą pierwszą,a zarazem Wielką Miłość.Wtedy myślałam niestety ,a dziś wiem,że musiało tak być i dzięki Bogu bo poznałam Swojego Męża!Nie miałam wówczas ochoty wyjść też nigdzie gdyż zbiegło się to wszystko ze śmiercią Mego Dziadka :(Zawsze pytał"kiedy pozna mojego Lubego?:)".Minęła żałoba,koleżanki organizowały wypad do innego miasta do dyskoteki.Siłą wyciągnęli mnie z domu!Teraz wiem,że Dziadek też wypchał mnie siłą!Boże,rozkleiłam się :( Jestem...Zajechałyśmy,mieli być fajni kumple z wioski niedaleko położonej obok Naszego miasta.No i byli:)Usiadłyśmy obok w boksie,muzyka grała,a ja Colę w rękę bo "żem"z tych mało "alkohlizujących"się:)Widziałam jak dwóch się na mnie patrzy,aż dziw hehe:)Z tego jeden podszedł i poprosił mnie do tańca.Zdziwiony,że się zgodziłam zapytał"Czy damy radę bo jeszcze żadna dziewczyna nie tańczyła ze Mną do szybkiej muzyki?"No ba...powiedziałam i ruszyłam w tany:) Potem poprosił mnie o kolejne spotkanie,tym razem poszliśmy na urodziny Jego koleżanki,która teraz zresztą jest moją Szwagierką:) Następnie były kolejne i kolejne aż do teraz:)Wszystko co mamy zawdzięczamy sobie i Naszej pracy nad Sobą!Nauczyliśmy się Kochać nie tylko zalety ale też wady.Sprzeczki zdarzają się każdemu ale dopóki dopóty ludzie potrafią ze sobą rozmawiać Miłość się nie wypali,a będzie rosła tylko w siłę!Mamy dwóch wspaniałych małych synków i na nic innego nie zamieniłabym moich trzech Chłopaków! KOCHAM Ich nad Życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna opowieść.... Łezka się zakręciła.....

      Usuń
    2. Każda historia jest piekna i uczy czegoś na swój sposób

      Usuń
  2. Ja napisze dwie . Męża poznalam w Hiszpanii jak pojechałam do kuzynki . Tam uczyłam sie jezyka w domu i chodząc do kafejki internetowej spotkalqm mojego męża on to pakistanczyk ciemna cera i wlosy , oczy brązowe był bardzo przystojny nadal w sumie jest . oczarowal mnie byl miły , dobry , nosił mnie na rękach ale po ślubie czar prysl nie mogłam wychodzić z domu bez osoby drugiej więc coraz gorzej to znosilam byłam jak w klatce i tak pogrozylam sie w fb i tam była taka gra Smeet i zaczęłam grać nie jadlam prawie bo chęci do życia było brak i mało spalam i tam mialam swojego avatora co tańczył i szeptał były różne pokoje do każdego rodz i w pokoju z muzyką rock poznałam mojego partnera o nicku Czupakabra i zaczęłam z nim pisać tam i na gg tak z pół roku az on powiedział bym przyjechała i rzuciła to wszystko i ja bez namyslu oklamalam meza i za dwa dni byłam w Polsce . A w tej grze wzielismy ślub z przysięgą nawet gdzieś mam jeszcze zdjecia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, jestem pod wrażeniem! Świetna historia!

      Usuń
    2. Tak mnie wciągła ta historia -że czytałabym i czytałabym a tu okazało się że niestety koniec .

      Usuń
  3. Ja napisze dwie . Męża poznalam w Hiszpanii jak pojechałam do kuzynki . Tam uczyłam sie jezyka w domu i chodząc do kafejki internetowej spotkalqm mojego męża on to pakistanczyk ciemna cera i wlosy , oczy brązowe był bardzo przystojny nadal w sumie jest . oczarowal mnie byl miły , dobry , nosił mnie na rękach ale po ślubie czar prysl nie mogłam wychodzić z domu bez osoby drugiej więc coraz gorzej to znosilam byłam jak w klatce i tak pogrozylam sie w fb i tam była taka gra Smeet i zaczęłam grać nie jadlam prawie bo chęci do życia było brak i mało spalam i tam mialam swojego avatora co tańczył i szeptał były różne pokoje do każdego rodz i w pokoju z muzyką rock poznałam mojego partnera o nicku Czupakabra i zaczęłam z nim pisać tam i na gg tak z pół roku az on powiedział bym przyjechała i rzuciła to wszystko i ja bez namyslu oklamalam meza i za dwa dni byłam w Polsce . A w tej grze wzielismy ślub z przysięgą nawet gdzieś mam jeszcze zdjecia .

    OdpowiedzUsuń