czwartek, 5 marca 2015

"Adopcja dzieci przez pary homoseksualne"

Wiele ostatnio mówi się na temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i bijącymi się ze sobą myślami...

Jestem osobą tolerancyjną. Nie przeszkadzają mi związki homoseksualne, nie wzbudzają we mnie negatywnych uczuć. Homoseksualizm nie jest dla mnie rzeczą obcą. Znam kilka osób, które są homoseksualistami i bardzo je cenię. W końcu o naszym charakterze nie decydują upodobania seksualne, prawda? 

Wracając do tematu adopcji... Wiele ludzi uważa, że adopcja dzieci poprzez pary homoseksualne jest rzeczą niedopuszczalną. "Lecą" teksty typu: Ale jak dwie mamy? A może dwóch ojców? Jaki wartości przekażą tacy ludzie dzieciom? Przecież rodzina to mama i tata , a nie dwie mamy i dwóch ojców! 

Podam Wam pewien przykład ... Jeśli mama wychowuje samotnie dziecko , lub tata wychowuje samotnie dziecko jest to dopuszczalne? Jest to akceptowane w społeczeństwie? Czy samotna mama lub samotny tata przekazuje odpowiednie wartości dzieciom? Czy odpowiednio je wychowują? Czy dzieci wychowane przez jednego z rodziców są dobrymi ludźmi czy też nie? 

Porównajcie teraz dwie te sytuacje. Ja widzę tutaj pewne podobieństwo.  Jestem zdania, że samotna matka czy samotny ojciec jest w stanie wychować dziecko jak należy. Ponadto uważam, że ma o wiele ciężej, ponieważ cała praca wychowawcza spada na nią/niego. 

Moim zdaniem ludzie nie boją się tutaj o samo wychowanie dzieci wartościowe bądź nie, tylko o fakt pewnego promowania homoseksualizmu. Faktycznie społeczeństwo pozwalając na np. śluby par homoseksualnych, czy adopcję dzieci przez tak owe pary dają im społeczne przyzwolenie na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, na normalne życie. Czy to jest złe? Nie wiem , sama borykam się z tym co o tym myśleć.... 

Nie wiem do czego dąży ten świat.... Ale wiem, że nie możemy zamykać się na innych ludzi, nie możemy zamykać się na pewne zmiany, ponieważ jeśli nie dzisiaj , to te zmiany pojawią w ciągu kilku lub kilkunastu lat. 

Czekam na Wasze wypowiedzi na te temat , ciężki temat, ale dotyczy każdego z nas....

12 komentarzy:

  1. Powiem tak :)Ja również jestem osobą tolerancyjną.Wyznaję zasadę:Żyj po swojemu,nie wtrącaj się w życie innych bo nikt za Ciebie życia nie przeżyje a tym bardziej nie umrze!Nie przeszkadzają mi inne wyznania,zasady moralne czy homoseksualizm ale szczerze powiem że do teraz biłam się z mieszanymi uczuciami na ten temat,a Ty zwyczajnie otworzyłaś mi oczy!Bo faktycznie skoro samotny człowiek potrafi dobrze wychować dziecko to dlaczego 2 Panów nie? Wszystko zależy od tego co przekażemy Naszym pociechom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm ja też znałam wiele takich par i nawet znam dziewczyny co zapłacimy za spermę i ta zaszła w ciążę. Mają one ślub ale jakoś nie widzi mi się fakt że będą wychowywać dziecko choć naprawdę super dziewczyny ale ja wole jak jest mama i tata . Marta M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zgadzasz się z faktem , że wychowuje sam tata albo sama mama?

      Usuń
  3. Jak dla mnie porównanie wychowania dziecka przez jednego rodzica a przez pary homoseksualne jest nie do ogarnięcia... również nie mam nic przeciwko gejom czy lesbijkom - niech sobie żyją w związkach ale nie wychowując dzieci... jeśli chodzi o zamykanie się przed zmianami to okej - wiadomo,że nadejdą ale to MY mamy wpływ na to jakie te zmiany będą... jeśli pary homoseksualne będą mogły wychowywać dzieci to co będzie się działo za kilka pokoleń? czy poprzez takie wychowanie nie pogubimy się chociażby w temacie orientacji seksualnej? nie neguję,że mając 2 ojców czy 2 matki nie można nauczyć dziecka odróżniać dobra i zła czy źle wychować bo to zależy indywidualnie od rodzica ale moim zdaniem rodzice to ma być ojciec i matka i jestem przeciwko adopcji przez pary homoseksualne. takie jest moje zdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu tym chodziło tylko o przekaz wartości dzieciom i istotę wychowawczą. Natomiast ja nie napisałam ani ze jestem za ani przeciw ponieważ moje myśli w tej kwestii biją się ze sobą... Dziekuje za szczerą wypowiedź.

      Usuń
  4. Nikt nie mówi jak te pary bedą wprowadzac dzieci w swiat seksu czy po swojemu czy po bozemu ,Moim skromnym zdaniem wychowawanie dzieci przez pary homo czy hetero może wygladac tak samo , a co jesli dziecko wychowuje dziadek i ojciec , będzie miało dewiacje w kierunku homoseksualnym bo wychowuja je meżczyżni? To trudny temat nie dla osób o niskiej tolerancji inności , to tak jak dla rasisty wychowywanie białego dziecka przez Afroamerykanów lub odwrotnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie napisane! Widzę , że nasze myśli się powielają.

      Usuń
  5. Czytając twój post można odnieść wrażenie że propagujesz adopcje dzieci przez pary homosekualne.
    Porównanie wychowywania dziecka przez jedno z rodziców do pary homoseksualnej jest wielkim nieporozumieniem.
    Tu nie o to chodzi lecz o wzorzec wyglądu rodziny jak i też poniekąd orientacji seksualnej. Dziecko wychowywane przez dziadka czy samotnego ojca będzie wiedziało że dziadek czy tata mieli kiedyś kobiety a rodzice to mama i tata a nie mama-mama albo tata-tata. Wogóle jest to wszystko nie naturalne dziecko powstaje z kobiety i mężczyzny a nie z osób tej samej płci. To jest wbrew naturze! Jeżeli chcą tak bardzo dziecka to niech sobie je razem spłodzą.
    Dzieci jak są małe to często mówią że chcą być takie jak ich rodzice i co zobaczą? Ja chce być taki jak mój tata Marcin który ma żone Michała. A może córka powie że chcę być jak mama Michał i z taką mamą później porozmawia o sprawach kobiecych o których przecież będzie miała naprawdę wielkie pojęcie i dośwaidczenie. Dla takiego dziecka tak będzie wyglądała normalna rodzina.
    Dziecko wychowywane przez jednego z rodziców odczuje brak ojca bądź matki. Znam ludzi którzy po latach mówią że ich dzieciństwo nie było łatwe że brakowało taty albo mamy. Moim zdaniem ma to wpływ na dojrzewanie emocjonalne. Te braki później widać.
    Ja nie jestem przeciwko homoseksualistom jestem nawet za legalizacją ich związków niech to usprawni im życie ale ręce precz od dzieci.
    Ciągle mówimy o zmianach szkoda że o takich. Za kilka lat pojawią sie nastepni chcący przyzwolenia na ich dewiacje.
    Pojawią się jacyś zoofile którzy będą żądać przyzwolenia na ich preferncje seksualne podpierając sie konwencją praw człowieka mówiącą o prawie do szczęścia. Pojawią się ludzie chcący legalizacji związków z lalkami bądź innymi przedmiotami zresztą to już powoli ma miejsce np. w Wlk. Brytanii.
    W starożytności istniało przyzwolenie na publiczne masowe orgie z różnymi osobami może za kilka lat stojąc w kolejce w sklepie też będziemy w takich uczestniczyć w końcu jak to się mówi moda wraca od czasu do czasu a i teraz nie brakuje ludzi dążących do wyzwolenie seksualnego.
    Zastanówmy się tak poważnie jakie zmiany są naprawdę ważne i chrońmy dobro naszych dzieci i rodzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post nie ma charakteru promowania homoseksualistów w żadnym aspekcie. Jestem neutralna w temacie, ponieważ tak jak napisałam moje myśli biją się w temacie. Nie uważam jednak , że porównanie homoseksualizm do zoofilii jest prawidłowe... No ale akcptuję Twoje zdanie i Twoją wypowiedź. Uważam , że społeczeństwo powinno mieć jasne granice co można czego nie. Masz dużo racji w tym co piszesz. W moim poście chodziło o wyjaśnienie czy pary homoseksualne mogą przekazać odpowiednie wartości dzieciom. Uważam, że nie miałby z tym problemu, jeśli są ludźmi o bogatym spojrzeniu na życie. Jestem zdania, że upodobania seksualne nie wnikają na aspekt wychowawczy , ale to moje osobiste zdanie. Dziękuje za wypowiedź :)

      Usuń