sobota, 7 marca 2015

"Mój pierwszy raz"

Lubię czytać historie z życia wzięte , dlatego też po raz drugi zorganizowałam akcję zbioru opowieści fanek z Fp Żoną być.
Mam nadzieję, że będzie ciekawie się czytało :)
Pozdrawiam
Wasza
Żoną być









Opowieść Żoną być:

Ja i M. byliśmy bardzo zakochani... Żyliśmy jak te "Młode wilki" z piosenki Verby. Żyliśmy chwilą, żyliśmy miłością. Takie uczucie zdarza się tylko raz w życiu. Pierwsza szalona miłość na zabój. Byliśmy szczeniakami, którzy sądzili, że ich miłość góry przeniesie... Z M. byłam w sumie 2 i pół roku. Poznałam go mając niespełna 16 lat. Po jakimś czasie bycia razem M. dużo wspominał o seksie, próbował mnie namówić, nakłonić. Natomiast ja byłam wielką romantyczką. Uważałam, że mój pierwszy mężczyzna będzie moim mężem. Z czasem jednak uległam namowom M. Kochałam go na zabój i nie potrafiłam długo "chronić" swojej cielesności. Mój pierwszy raz to była chwila w której daliśmy unieść się emocjom. Nie było to w jakiś sposób zaplanowane, nie było świec, płatek róż, itp. To była po prostu chwila... Pamiętam, że M. był wtedy chory, miał grypę. Zamiast łóżka miał materac w pokoju, w tle leciały piosenki Verby z ich pierwszej płyty. Zaczęło się od przytulania, pocałunków i pieszczot... Nasz pierwszy raz trwał hmmm minutę , dwie , nie wiem ... To nie jest śmieszne :P Piszę jak było :D Po wszystkim okazało się, że on też był prawiczkiem, co dla mnie było bardzo znaczące i ważne. Bolało jak cholera! Przyjemności żadnej , no ale zrobiliśmy to , mieliśmy to za sobą. Pierwsze jego słowa po brzmiały: Bolało kochanie? No jasne kurwa! Haaa nie no tak nie powiedziałam :P W sumie nie pamiętam co odpowiedziałam, to było dawno ;) Tracąc dziewictwo miałam 17 lat. 
PS Jak kiedys M. dowie się, że mam bloga i to przeczyta to pewnie mnie ukatrupi :P 




Anonimowa opowieść jednej z fanek Fp Żoną być: 

"Mój pierwszy raz".. Nie należał do przyjemnych.. Miałam 17 lat gdy poznałam mojego P. Po roku bycia razem oraz wielu rozmowach zdecydowaliśmy się na ten krok. O kurwa!!! Ból- masakra  nic przyjemnego. Ja dziewica on już nie prawiczek. Starszy ode mnie 5 lat. Miał przede mną dziewczynę z która był 3 lata i go zdradzała.. Puścił ją kantem. Dzięki temu ja go mogłam poznać hehe. Od tamtej pory jak się widywaliśmy w miarę możliwości kochaliśmy się.. I tak jesteśmy małżeństwem już 6 lat i mamy 3 dzieci" 




Kolejna anonimowa opowieść jednej z fanek Fp Żoną być: 

Hhmmm ..Mój pierwszy raz ,no cóż .O matko jak to było dawno temu !! Miałam wtedy 16 lat (od roku byliśmy razem w całości związek trwał 2 lata ). Był to mój pierwszy poważny związek z Robertem .Chłopak idealny,przystojny ,dobrze zbudowany brunet o pięknych oczach i magicznym spojrzeniu ,był starszy miał 20 lat .Poznaliśmy się przypadkiem na ulicy ,jak to w tamtych czasach "podryw na auto " imponował nastoletnim dziewczyną. Jak dobrze pamiętam razem z koleżankami wracałyśmy z dyskoteki ,podjechali ,zaczepili,rozmawiali nawet byłam bardzo zdziwiona ,że nie proponują tzw" domówki" Zachowywali się bardzo grzecznie i z kulturą . Robert no cóż facet w moim guście ,spodobał mi się w chwili, gdy tylko wyszedł z auta .I oczywiście jak się okazało ja jemu również .Potem ,wiadomo wymiana telefonu itp.Byliśmy parą ,ja gówniara zakochana po uszy w facecie z swoich snów ,czego chcieć więcej .Sielanka .A kochane mój pierwszy raz o rzesz .......,coś pięknego .Wszystko zaplanował (byliśmy już parą rok) kolacja,świece,muzyka ,róże -płatki na łóżku i w wannie ,wino .Oczywiście wiedziałam o co chodzi i oczywiście uległam ,w końcu tak długo czekał ,kochał i szanował moją decyzję .W tamtym momencie poczułam "O tak ,jestem gotowa "I oczywiście zrobiliśmy to ,pomimo tych wszystkich wspaniałości jakie przygotował dla mnie .Nie wiele pamiętam z sexu jeśli można było go tak nazwać .Pamiętam tylko ,że był bardzo czuły ,delikatny ,opiekuńczy i ciągle powtarzał mi do ucha że jestem teraz tylko jego .Po wszystkim coś tam szeptał mi do ucha nie pamiętam ,a mi łzy spływały po policzku i w myślach krążyło tylko "o kurwa jak boli "Oczywiście nie powiedziałam mu prawdy ,nie chciałam żeby poczuł ,że pomimo tych wszystkich starań mnie i tak bardzo bolało .Każda chwila spędzona z Robertem była cudowna do naszego pierwszego razu zaraz po wszystko się zmieniło .Zabraniał mi wszystkiego koleżanek ,a nie daj boże żebym miała kolegę ,dyskotek jakichkolwiek wyjść bez niego .Często potem musiałam kłamać, to obowiązki domowe, to nauka itp.Ograniczał mnie w wszystkim .Teraz wiem dlaczego powiedział mi wtedy że należę do niego .Potem dowiedział się ,że go okłamuje albo on mnie szpiegował albo jego koledzy .Informowali go o każdym moim ruchu .Moi rodzice znali Roberta i bardzo go lubili.A on przed nimi udawał jaki to jest cudowny ,masakra .Miałam dość ,powiedziałam mu że z nami koniec .I jak myślicie odpuścił. NIE W ŻYCIU JESTEŚ MOJA ROZUMIESZ to zapamiętałam jak mi mówił szarpiąc mnie w jedną i drugą stronę .Uciekłam ,bałam się byłam przerażona ,on oczywiście wybiegł za mną płakał ,że kocha i to dlatego tak się zachowuje .Wybaczyłam mu ,dałam szanse ,było znowu cudownie ,zasypywał mnie prezentami od gromu .Nie pochodzę z bogatej rodziny ,ale z rodziny gdzie była miłość .Chciał dać mi za dużo -a ja tego nie potrzebowałam ,jedyne co chciałam to wolność ,zaznać jej znowu .Straciłam przyjaciół ,znajomych .Robert był wszędzie ,zerwałam po raz drugi definitywnie .I wtedy to dopiero był koszmar ,śledził mnie ,pobił mojego kolegę bo myślał ,że się do mnie dostawia ,przyjechał do moich rodziców prosić o moją rękę (oni oczywiście o niczym nie wiedzieli co się dzieje ,jak bardzo mnie krzywdzi ..) wysyłał prezenty ,kwiaty .Za każdym razem jak wychodziłam gdzieś z przyjaciółmi byłam przerażona ,że się coś złego stanie .I stało byłam na dyskotece ,przyjechał swoją furą z muzyką puszczoną na full .Jak ja się bałam ,wyszarpał mnie z dyskoteki ,wsadził jak szmatę do samochodu i odjechał .Strach jaki wtedy czułam był okropny ,podjechaliśmy na jakieś zadupie (przepraszam za słownictwo ,ale jak sobie o nim przypomnę to aż mnie nosi ) Tłumaczył ,błagał i tak w kółko powtarzał ,że się zmieni ble ble ble .Pamiętam jak powiedziałam NIE TO KONIEC i jak dostałam kilka razy w twarz ,przewróciłam się i tyle ,nic nie pamiętam .Nie wiem ile mogło minąć wtedy czasu ,ale jak się pozbierałam ,jego już nie było .Nie mam pojęcia co myślał ,może że mnie zabił nie wiem .Nie wiedziałam co robić ,gdzie jestem ,nie pozostało nic innego jak zadzwonić po policję .Tak zrobiłam ,przyjechali ,pomogli ,pojechaliśmy na pogotowie .Nic mi nie było podbite oko ,rozwalona warga .Rodzice przyjechali wszystko im opowiedziałam ,jak mnie poniżał ,zastraszał że zabije jak odejdę itp,sprawa trafiła na policję a w rezultacie do sądu .Dostał rok w zawieszeni na dwa lata i zakaz zbliżania się do mnie .Więcej go nie widziałam , a ja no cóż kochana po tak cudownym pierwszym razie wiedziałam że ta bajka jest za piękna ,aby było prawdziwa .Mój książę okazał się sadystą i tyranem .Potem poznałam męża z którym jestem do dzisiejszego dnia ,jest o wiele bogatszy od Roberta DAJE MI SWOJĄ MIŁOŚĆ PO PROSTU KOCHA !!!!!!!



10 komentarzy:

  1. A więc to było na dyskotece chodziłam z panem P i trochę wypiłam i stało się na łące pod spiworem i fakt bolało ale późnej jak poznałam jego kłamastwa to nie był wart .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy ze zechciałaś się z nami podzielić swoja opowieścią :*

      Usuń
  2. Wszystkie za to przeczytalam hehe :) Super opowiesci!

    OdpowiedzUsuń
  3. No coz od czego by tu zaczac :)Bylo to krótko po moich 18 urodzinach.Wiem,ze teraz jest juz to nie modne ale ja wolalam zaczekac do tego wlasnie momentu.W sumie szanowalam sie chyba az za bardzo gdyz moglo to nastapic duzo wczesniej takze z osoba,ktora wydawalo mi sie ze kochalam ale dzieki Bogu do niczego miedzy nami nie doszlo!Okazal sie oszustem :( Ale wracajac...hm tyle czasu nic,a chlopak,ktory mnie oczarowal i wiedzialam ze cos miedzy nami bedzie sprawil,ze oddalam mu sie bez wahania po 3 tygodniach :)Sama nie moge w to uwierzyc! a bylo to tak...Poznalismy sie w dyskotece,milo ze soba spedzalismy czas,odwiedzalismy sie,widac bylo,ze miedzy nami iskrzy :)Pewnego dnia zaprosil mnie na urodziny swojej kolezanki.W koncu bylismy juz para i to nawet powaznie brzmialo wowczas ale tak bylo.Mimo iz mialam 18 lat tate jako tego surowszego musialam przekonywac,ze impreza potrwa do rana.Nastepnego dnia ok 6 mialam pociag do domu.Przeciez nikt nie imprezuje do tej godziny no nie wiec musialam reszte nocy spedzic u chlopaka :) Leciala nastrojowa muzyka,2 piosenki pamietam jak nic do tej pory.Tanczylismy,a on zaczal mnie calowac po szyi,w usta i stalo sie...wyladowalismy w lozku.Poddalam sie jego pieszczotom i dotykowi az nagle stalo sie to co mialo stac.W przeciwienstwie do 2 razu ten 1 nawet niezbyt bolal, a co dziwne nie krwawilam hehe.Moj partner mial przede mna inne dziewczyny ale stwierdzil ze bylo to tylko jednorazowe i po alkoholu z braku innych opcji,a ze mna to co innego.I tak dlugo wytrzymal stwierdzil bo bardzo go pociagalam :/ Moze to smieszne co teraz powiem bo nie zaluje zadnych chwil w swoim zyciu,nie zaluje tego,ze choc moglam innym sie nie poddalam bo czulam,ze to nie to!Nie zaluje tego,ze Mezczyzna,z ktorym przezylam swoj pierwszy raz jest teraz moim Mezem i na nikogo innego bym go nie zamienila mimo najwiekszych pokus :)To on zna moje cialo na wylot jak nikt inny,nie musze mu nic mowic bo wie czego oczekuje!Kocham Go nad zycie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam i żałuję że wcześniej nie zrobiłam tego .dziewczyny odświeżyłyście moja pamieć czegos pięknego , co było dawno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia są piękną rzeczą , cieszę się, że możemy wspólnie w naszej małej społeczności dzielić się nimi :)

      Usuń