wtorek, 17 marca 2015

" Naiwne szczęście" - opowiadanie cz 1 : "Poznanie"

Artur wyjechał na tydzień z rodzicami na wakacje. To była ich tradycja rodzinna. Po każdym zakończonym roku szkolnym wyjeżdżali razem do Darłowa. Darłowo to piękne miasteczko nad morzem, pełne atrakcji i turystów. Artur właśnie zakończył liceum, zdał maturę i dostał się na wymarzone studia jego rodziców - prawo. Artur nie cieszył się z zakończenia liceum. Był tam sławny, podziwiany, miał najlepszy samochód i najładniejsze dziewczyny. Nie mógł pogodzić się z rozstaniem z kumplami, drużyną piłkarską i przede wszystkim sławą. Obawiał się dorosłego życia, obawiał się, że na studiach straci swój status najprzystojniejszego i najbardziej zajebistego chłopaka w szkole...

Artur przechadzał się po plaży z i-phonem w ręku przeglądając zdjęcia z ostatniej imprezy. 
- Było grubo! - mówił w myślach
Poczuł nieprzyjemny ucisk w dole brzucha na myśl, że taka impreza już nigdy się nie powtórzy.
Na plaży było pusto. Gdy Artur potrzebował czasu na przemyślenia oraz odrobinę ciszy i spokoju podróżował boczną, zaniedbaną plażą na którą nikt zazwyczaj nie przychodził. Wsłuchując się w szum morza, głęboko wdychał świeże nadmorskie powietrze. Po chwili zauważa kobietę stojącą nad brzegiem morza, delikatnie muskającą swą dłonią przypływające do niej delikatne fale. Podszedł bliżej aby na nią popatrzeć, cicho, aby nie płosząc jej zadumy. Była to młoda dziewczyna, jej długie włosy spadały jej na twarz przez morski wiatr. Jej buzia była blada jak mąka, a oczy smutne i głębokie jak to morze... Patrzał na nią jak wryty z otwartymi ustami. Nigdy nie widział tak pięknej kobiety. Była inna, jej twarz chowała tajemnicę, którą on właśnie w tym momencie chciał poznać. Utopiony w myślach o niej nawet nie zwrócił uwagi kiedy go zobaczyła. Kiedy spostrzegł to, niepewnie podszedł do niej.
- Hej! Jestem Artur. 
- Witaj, jestem Paula... - odpowiedziała cicho z nutką złości.
- Przeszkadzam? - zapytał Artur
- Tak! - odpowiedziała Paula.
Tak jak to powiedziała, tak też odwróciła się napięcie i poszła. Arturowi opadły usta niżej niż poziom morza po suszy. 
- Jeszcze nikt mnie tak nie olał! - pomyślał z oburzeniem
Ale to właśnie ten fakt spowodował, że w tym właśnie momencie pragnął jej jak żadnej innej. Zaczarowała go,olśniła, wkurzyła. Artur jeszcze nigdy nie doznał takiego wybuchu emocji. Chciał za nią pobiec , poprosić o numer lub adres , chciał ją poznać. Ale zniknęła w oddali jak poranna mgła... 

Paula przyjechała nad morze sama. Postanowiła w końcu wyrwać się od rodziców i przemyśleć swoje przyszłe, dorosłe życie. Ukończyła liceum i zdała maturę. Nie mogła jednak iść na studia. Sytuacja finansowa rodziców nie pozwalała jej na to. Musiała iść do pracy, zacząć siebie utrzymywać. Nie wiedziała gdzie, nie wiedziała jak. Była zagubiona i samotna, rozczarowana koleją zdarzeń z jaką musiała się zmierzyć. Paula nigdy nie miała przyjaciół. Była cicha, spokojna, zamknięta w sobie. Choć była ładna nikt nigdy nie postanowił do niej podejść i po prostu ją poznać. Zawsze uważała, że jej rówieśnicy sądzą, iż jest nawiedzona. Paula zawsze śmiała się z kolegów i koleżanek, którzy tak namiętnie komentowali przed zajęciami swój burzliwy i imprezowy styl życia. Zawsze była dojrzalsza niż inni...
Paula była zaskoczona, gdy Artur do niej podszedł. Nie lubiła rozmawiać z ludźmi, w sumie w ogóle nie lubiła ludzi. Kiedy tak zwyczajnie i po prostu do niej podszedł , Paula pomyślała: "Co za pozer!" Od razu wiedziała z kim ma do czynienia. Oryginalne szmatki, włosy w najmodniejszej fryzurze sezonu i ten biały, chytry uśmiech... 
-Yyyyyhhh - powiedziała do siebie 

Artur cały dzień rozmyślał o pięknej nieznajomej. Zasypiając miał przed oczyma jej bladą twarz. 
- Nie odpuszczę! - pomyślał - Jutro ją odnajdę..
Z taką myślą błogo zasnął. Następnego dnia........

........Ciąg dalszy nastąpi....... 

6 komentarzy:

  1. Pewnie i by się jakiś krytyk przyczepił , ja nie , bo jest jak opowiadanie z mojej młodosci .No moze tylko słowo Paula użyte za często w ostatnich wersach jak mawiała moja polonistka , ale to jej zdanie nie moje :) Czekam na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powtórzeniami powalczę w następnej części, jeśli chodzi o błędy stylistyczne to przepraszam za nie to mój mankament od kiedy pamiętam i nie potrafię się ich wyzbyć. Cieszę się, że wątek się podobał :)

      Usuń
  2. Debiut uwazam za zaliczony :) Z utesknieniem bede wyczekiwac kolejnych czesci tylko nie kaz mi dlugo czekac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnego masz tego bloga :) Ciekawe tematy poruszasz i ten pomysł z opowiadaniami świetny :) Uważam , że bez problemu znalazłbyś my wspólny tematy do rozmowy:) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :) Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń