środa, 22 kwietnia 2015

"Naiwne szczęście" - cz.7 : "Przemiana"

Ta cisza trwająca między nimi była nieznośna... Paula nie mogła tego znieść. Kochała Artura tak mocno, że nie potrafiła być obojętna wobec niego. Jej serce nadal zranione mocno bolało. Dużo myślała i postanowiła się zmienić. Zechciała należeć do "NICH". Obejrzała wszelakie blogi modowe, poznała trendy fryzur i makijaży, przejrzała profile znajomych Artiego na Facebooku. Postanowiła przejść totalną metamorfozę od wyglądu poczynając na zachowaniu kończąc. Dzisiaj odpuściła sobie zajęcia. Poszła na zakupy i do fryzjera, zasięgnęła również opinii makijażystki. To co uzyskała w rezultacie było szokiem zarówno dla niej jak i dla osób, które pomagały w tej przemianie. Stała się kserokopiarką, osobą która wygląda zawsze jak z pierwszej strony kolorowych magazynów. Stała się jak one, wszystkie te które sępią swój wzrok i wodzą swym urokiem wokół jej faceta na studiach. 

Zadowolona ze swej przemiany wraca do domu gdzie czekał na nią ukochany. Dalej nie rozmawiali ze sobą. Milczenie jednak nie potrwało już dłużej. Kiedy weszła do mieszkania jak ta gwiazda filmowa Artur oniemiał z wrażenia. 
- Kochanie czy to ty czy ja śnię?
- Zupełnie nie rozumiem o co ci chodzi ... 
- No ty, wyglądasz... Tak... Inaczej... Ty... Jesteś piękna... 
Wziął ją w objęcia, rzucił na łóżko i wycałował każdy fragment jej ciała. Kochali się całą noc. Wszystko zaczęło się układać od nowa. Tylko kogo Artki teraz kocha? Poznaną nad morzem skromną dziewczynę czy laleczkę którą się stała?

Rankiem Paula szykowała się niczym gwiazdka filmowa na zajęcia. Wyglądała jak sztuczna ozdoba Artura, ale nie obchodził jej fakt utraty osobowości. W głowie miała swój jeden cel... Akceptację ze strony "paczki" Artiego. Na uczelnie szli z podniesionymi głowami, pewni siebie i piękni. Ta scena przypominała mi amerykańska komedię o nastolatkach pragnących "być kimś". Weszli niczym posągi w progi szkoły. "Klika" Artura od razu podbiegła aby się przywitać. Paula już nie została odrzucona na bok. Przywitali ja jak nową studentkę, jak kogoś kto do nich pasował. 
- Siema! Jestem Paweł!
- Ja Tomek!
-A ja Rafał!
- Żaneta...
- Majka!
- Hej wam! Jestem Paula.
- Paula jest moja dziewczyna. 
- Mamy nadzieje, ze usiadziesz z nami na zajeciach! - powiedziała wiecznie opadająca zęby Majka   - Jasne że tak!                                                        
Wszystko zaczęło się układać tak jak Paula chciała.  Dzisiaj dostała pierwsze w swoim życiu zaproszenie na imprezę. Była taka podekscytowana.                                                                             

Paula zaczęła imprezowac, pić , palić i ćpac. Imprezom nie było końca... Nauka poszła w niepamięć. Wszystko zaczęło brnac w najmniej oczekiwanym kierunku... 

Ciag dalszy nastapi....

6 komentarzy:

  1. Oj robi sie niebezpiecznie :) Czekam na kolejne czesci bo tego sie nie spodziewalam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie , fajnie :9 to ciul jeden , tak to jej już nie zauważał . No poczekam jak to się skończy czy Paula zmądrzeje czy Artur

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to się nam podziało troszeczkę.

    OdpowiedzUsuń