poniedziałek, 20 kwietnia 2015

"Zbiór wspomnień - spełnione i niespełnione marzenia z dzieciństwa"

Każdy z nas w dzieciństwie marzył o różnych rzeczach. Od materialnych poczynając na osiągnięciach w dorosłości kończąc. Dzisiaj chciałabym abyśmy wspólnie powspominali. Pragnę abyście napisali o swoich marzeniach z dziecięcych lat, ja napiszę o swoich. Miło tak czasem spojrzeć na wszystko z perspektywy minionych lat, fajnie przypomnieć sobie beztroskie czasy dzieciństwa. Zapraszam...


Moim pierwszym marzeniem było aby zostać zakonnicą. Moi rodzice nie chodzili do Kościoła z niewiadomych względów , a miłością do wiary zaraziła mnie sąsiadka, która miała ciocie zakonnice. Nie zapomnę jak chodziłyśmy po całej wsi odmawiając różaniec po 7 razy dziennie, kolekcjonowałyśmy święte obrazki, chodziłyśmy na msze siedząc zawsze w pierwszej kościelnej ławce. Był to czas nauczania początkowego, trwał jeszcze troszkę po przyjęciu. Później marzenie zostało zachowane we wspomnieniach a ja oczywiście zakonnicą nie zostałam :P -niespełnione-


Kolejne moje marzenie jeśli chodzi o zawód pojawiło się w 4 klasie szkoły podstawowej. To pamiętam dokładnie ponieważ to właśnie w tej klasie zaczęła się moja przygoda ze śpiewaniem. Chciałam być piosenkarką. Przez 6 lat śpiewałam w zespole, potem rok w duecie, następnie 3 lata jako solistka. Podczas mojego ostatniego występu byłam w 3 miesiącu ciąży... -niespełnione- 


Już w czasach gimnazjalnych marzyłam aby studiować. Przez długi czas myślałam o dziennikarstwie, potem o psychologii a jak jest to wiecie ;) -po części spełnione- 


Jak większość małych dziewczynek marzyłam o ślubie. Pamiętam jak mówiłam wszystkim , że będę miała "księżniczkową" suknię ślubną. Tak też było ;) Był ślub i była suknia zwana princeską.  
-spełnione-



To tyle kochani z mojej strony :) Teraz czekam na wasze wspomnienia związane z marzeniami z dzieciństwa :) Możecie pisać tu, na Fp czy na priv :) Zapraszam .... 

"Wspomnienia umierają ostatnie..."

8 komentarzy:

  1. Z tą zakonnicą to w szoku jestem. Ale z tego co wiem to sama chodzisz do kościoła, to tak do końca nie zanikło. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak to prawda ciągnie mnie tam ;) Jak idę do Kościoła to po Mszy Świętej jakoś lepiej się czuję i mam wrażenie, że wszystko lepiej mi idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim wielkim marzeniem z dzieciństwa było mieć fajnych rodziców bo niestety jak miała 5 lat zmarła moja mama :-( a z tatą nie miałam nigdy dobrego kontaktu a teraz jest jak jest i nie życzę nikomu tego co przechodzę :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej kochana .... Aż łezka się w oku pojawiła 😣 życzę Ci wszystkiego co najlepsze...

      Usuń
  4. Ty z ta zakonnica to mialam to samo.Potem marzylam by zostac weterynarzem,piosenkarka,stiuardessa,psychologiem ale nigdy nie Ekonomista :/ Pamietam tez ze chcialam poczuc i przezyc 3 rzeczy by zostac Kobieta :) Dostac okres,przezyc swoj pierwszy raz i przejsc porod by zostac Mama.Czekalam bo nie obylo sie bez trudnosci ale najwazniejsze zostalo spelnione <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super hehe jesteś ekonomista ? Witaj w klubie xd 4 lata technikum za mną w tym ze zawodzie

      Usuń