wtorek, 2 czerwca 2015

"Naiwne zczęście" - cz. 17 : "Złapię go"

Artur rano zerwał się z łóżka , zjadł śniadanie i pojechał do pracy. W biurze nie mógł znaleść sobie miejsca i po prosił szefa o wolne. Postanowił nie wynajmować detektywa ale sam zamierzał śledzić żonę. Zadzwonił do niej aby zorientować się gdzie znajduje się obecnie. 
- Witaj kochana! Jak się czujesz?
- Witaj ukochany! A dobrze, lekkie mdłośi mam. Zaraz wybieram się pooddychać świerzym powietrzem. 
- A to miłego dnia życzę Paula! Do zobaczenia wieczorem!
- Pa!
Wsiadł czym prędzej w samochód i podjechał pod dom chowając zaparkowane auto za drzewem , wysiadł i czekał aż się pojawi. Był przekonany, że idzie do swego kochanka! Do ojca jej dziecka! Tak bardzo chciał ją przyłapać na gorącym uczynku, tak bardzo chciał wykrzyczeć , że jest najgorszym co w życiu go spotkało. Mimo to nadal ją kocha... Po mimo tego co zrobiła nadal czuje, że jego życie bvez niej będzie niczym, będzie puste i bez wyrazu. 

Wyszła, on poszedł za nią. Nie zorientowała się. Usiadła na tej samej ławce co zwykle. Chwilę byuła sama ale po jakimś czasie pojaił się Sebastian. W tę Arti napadł na nich jak rozśwścieczone zwierze! Udeżył Sebę kilkoma szybkimi ciosami aż padł na ziemię. Nagle zwrócił się do Pauli i powiedział:
-I co?! Co teraz  mi powiesz?! Moje dziecko? Moje?! Jestemj bezpłodny! A teb frajer będzie jego ojcem nie ja!
- Ale kochanie to nie tak jak myślisz.... ja... ja wytłumaczę...
-Mam gdzieś Twoje tłumaczenia! Z nami koniec! Zabieraj swoje łachy i wypierdalaj z mojego życia! Arti odszedł. Paula klękła i płakała z rozpaczy. Nie wiedziała co robić, nie wiedziała jak dalej żyć... 
Postanowiła pójść za nim, powiedzieć prawdę i błagać o wybaczenie.... 

Ciąg dalszy nastąpi...  

4 komentarze:

  1. O smutne dzis...ale mozna bylo przewidziec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ... nikt nie mówił ze będzie pieknie

      Usuń
  2. Wiedzialam ze tak bedzie ale mysle ze jej wybaczy z czasem .

    OdpowiedzUsuń