piątek, 3 lipca 2015

Klasyczny "himer" dziecka - jak sobie z tym radzić?

Są dzieci grzeczne i niegrzeczne , mniej lub bardziej rozpieszczone, żywe sreberka i spokojne aniołki. Ja jestem jedną z tych mam, które wychowują dzieci pełne energii i charakteru. Moja córka - Oliwia obecnie ma 5 lat. Dzisiaj już mniej, ale również zdarzają jej się napady histerii, wymuszania i "darcia się w niebo głosy". Najgorszy był okres od 2 do 4 roku życia. "Himer" był jej nierozłączną przyjaciółką. 

  

Oliwia uwielbiała robić w okół siebie szum. Napady histerii nie zdarzyły się w domu. Najczęściej robiła to w mieście podczas zakupów czy spaceru. Rzucała się na podłogę w sklepie krzycząc i tupiąc, ponieważ na przykład nie dostała tego co chciała lub zwyczajnie nie chciała iść do tego marketu a do innego. Co robiłam? Jestem typem, który nie przejmuje się wzrokiem innych osób ani złośliwymi komentarzami. Zwyczajnie przeczekałam te 10 minut wrzasku i jak się uspokoiła starałam się zmienić temat rozmowy z nią na przykład na temat placu zabaw, który uwielbiała. 


Jednak wiem z doświadczenia, że nie wszyscy rodzice potrafią wytrzymać te 5-10 minut napadu złości dziecka. Brak cierpliwości, spojrzenia ludzi i komentarze wszystko wiedzących "idealnych matek" wokół potrafią wyprowadzić z równowagi a nawet doprowadzić do łez.... 

Jakie są sposoby na małego złośnika???

1. Dobrym sposobem jest podejść do dziecka i zapytać : "Kochanie a pamiętasz jak byliśmy na zjeżdżalni i tatuś się przewrócił? To było śmieszne , prawda? Może znowu się tam wybierzemy?". Ucieczka do miłych wspomnień, zdarzeń i miejsc może szybko odwrócić uwagę dziecka i przywołać je do pozytywnej rozmowy i otarcia łez.

2. Dobrym sposobem na wymuszanie przez dziecko w sklepie rzeczy, której nie możesz mu kupić to zastąpienie rzeczą na którą cię stać: "Kochanie widziałaś jaki fajny jogurt? Ma kolorowe groszki.".

3. Zwyczajnie poczekać aż dziecko się uspokoi  , emocje mu opadną i wtedy przytulić pocałować , powiedzieć jak bardzo mama/tata kocha i rozmawiać , przede wszystkim rozmawiać. 

Trzeba pamiętać aby być konsekwentnym w swoich decyzjach. Rodzice popełniają jeden standardowy błąd. Mówią nie kupię ci tego, dziecko zaczyna płakać i wyć i aby uniknąć dalszych konsekwencji zwyczajnie mówią : "No dobrze już nie płacz, kupię ci". Takie zachowanie rodzica, popycha dziecko do jeszcze większych histerii! Dziecko jest doskonałym obserwatorem. Wyczuwa zachowania rodzica i wie jak osiągnąć to czego chce! Pamiętajcie również aby szanować swoje dzieci! Jeśli Wy szanujecie je , one będą szanować Was. 

Pozdrawiam
Wasza
Żoną być :)

4 komentarze:

  1. Dokladnie ale idac np juz ze starszym dzieckiem trzeba wczesniej je uswiadomic czy idziemy tylko na zakupy,czy bedzie moglo dostac jakas zabawke.Trzeba byc konsekwentnym ,masz racje i zgadzam sie ze wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pokazuje synowi nawet glupie drzewo a dla niego cos fajnego jest , psa albo ide z placzacym . Moj syn mial taki okres czasami wymusza zabawki jak widzi ale odrazu mu pokazuje prawdziwe samochody i jest oki .

    OdpowiedzUsuń