wtorek, 21 lipca 2015

Opowiadanie pt. "MŁODE WILKI" - cz.2: "Monopol"

Śniadaniu towarzyszyło napięcie. Lena czuła się nieswojo. Unikała pewnych siebie spojrzeń Pawła. Cieszyła się gdy już mogła wraz z Anetą odejść od stołu. Nie wiadomo skąd wynikała jej wstydliwość do ludzi. Zawsze była ostrożna w stosunkach z nimi. Słabo nawiązywała kontakty. Każda nowa znajomość wiązała się z niezrozumiałym stresem. Jej brak pewności siebie odbijał się na wielu płaszczyznach. W szkole również nie miała wielu przyjaciół. Nie była zbyt lubiana , ani znana wśród rówieśników. 

Dzień minął spokojnie. Darek i Paweł cały dzień spędzili grając w gry na play station. Kuzynki natomiast cały dzień opalały się i pływały. Po kolacji poszły się kąpać. Lena po raz pierwszy mogła skorzystać z uroków jacuzzi. Zorientowała się iż zapomniała wziąć z domu piżamy. 
- O nie... Za[pomniałam koszuli nocnej! 
- Spoko ja ci pożyczę. 
- Jesteś niższa , będzie za mała...
- Przejmujesz się? Przecież to tylko do spania. 
Aneta pożyczyła jej króciutką , białą, lekko prześwitującą piżamkę. Lena się wstydziła ale nie miała wyjścia. Nie lubiła ubrań, które uwydatniają kobiece wdzięki. 
Po kąpieli pobiegły do pokoju na babskie pogaduchy. Aż tu nagle , ktoś puka do drzwi. Lenie serce podeszło prawie do sufitu! 
- Wejść! - powiedziała Aneta
- Ej dziewczyny! Nie chcecie pograć z nami w monopol? Nudzi nam się... - zapytał Darek
- Ja idę spać! - powiedziała Lena
- No co ty teraz? Tak przyjdziemy! Poczekajcie na nas! - zadecydowała Aneta
Wyszedł. A dziewczyny zaraz rozpoczęły konwersacje. 
- Oszalałaś? Ja nie chcę tam iść!
- No co ty teraz? Wstydzisz się czy co? No bez przesady! Będzie fajnie. Co chcesz tu robić sama? Chodź i nie marudź! 
Nie chętnie zaciągnęła dzwonowate jeansy i poszła wraz z kuzynką do chłopaków. 
- No w końcu jesteście! - powiedział Paweł - Gramy?
- Gramy! - oznajmiła z uśmiechem Aneta
Gra przebiegała miło. Lena coraz bardziej otwierała się przy nowym koledze. Bacznie przyglądali się sobie wzajemnie i wymieniali uśmiechami. Towarzystwo obok od razu zauważyło ten romans spojrzeń. Nie dało się nie spostrzec tych iskier które od nich buchały przytulnym ciepłem. Tak cudownie mijał im wieczór, ze nawet nie zauważyli, iż wybiła już północ. Ciotka wyrzuciła dziewczyny do swojego pokoju. Aneta wyczuwając zauroczenie Leny zaczęła jej dokuczać:
- Lena się zakochała! Lena się zakochała! Lena i Paweł buzi , buzi! Hahah
- Skończ! Ja się w nikim nie zakochałam! Mam już chłopaka! 
- Co??? I ja nic o tym nie wiem! Musisz mi opowiedzieć!
- Ok, ale jutro....
Nie chcąc słuchać docinek kuzynki wymyśliła gadkę o chłopaku. Tak na prawdę nie miała  nikogo... Marzyła tylko... Sporo marzyła o księciu, który zakocha się w niej bez pamięci...

Ciąg dalszy nastąpi...

4 komentarze:

  1. Z niecierpliwością czekam na kolejną część:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,a jak czytalam o tych dzinsach dzwonach to o sobie pomyslalam hehe.Mialam takie gdy moj maz mnie poznal :) Ech masz wyobraznie albo czerpiesz z doswiadczenia jak nic Kochana.Ekstra i czekam na kolejne czesci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie ze jest aż tak rzeczywiste ze juz druga osoba pyta czy to jest historia prawdziwa. Heh. Nie kochana to wyobraźnia. Ciesze się ze się podoba 😉

      Usuń