wtorek, 22 września 2015

"Pomorska wieś jesienią..."

Każdy kraniec Polski ma swoje wady i zalety... Podobnie jest z miastem i wsią. Oba z nich posiadają różne cechy i jakby połączyć ich pozytywy było by idealnie. Od 5 lat mieszkam w mieście. Zawsze tego chciałam gdyż uwazałam że wszędzie mam blisko , są markiety, sklepy z ciuchami, ośrodek zdrowia, szkoła na miejscu , Kościół etc Dzisiaj jednak marzę o powrocie na wieś. Chciałabym znów wrócić do tej ciszy, spokoju i powolnego lecenia czasu, beztroskich zabaw z dziecmi na podwórku i są siadek zza płota ahhh Puki co niestety nie mogę ale zawsze gdy tylko pojawi się ku temu okazja wsiadam w samochód i jadędo rodzinnej miejscowości. 

Pomorze jesienią jest piekne.... Liscie drzew zmieniające kolory, powietrze i grzyby. Uwielbiam zbierać grzyby! To mnie uspakaja, daje satysfakcje i po prostu cieszy. Nie przepadam za ich jedzeniem, ale są świetnym dodatkiem np. do typowego polskiego bigosu czy pierogów z kapustą. 

Dzisiaj specjalnie dla Was , no dobra może też troche i dla siebie :P wybrałam się na grzyby. Wiadomo , że jak się chce mieć piękne okazy na zdjęciach to nigdy nie wychodzi ale jako tako relację dla Was mam :) Zapraszam do obejrzenia uroków pomorskiej jesieni ponieżej :* 


















Pozdrawiam
Wasza
Żoną być 
















5 komentarzy:

  1. Ja jedynie z grzybow kurke i czarne lepki rozrozniam ;) Na grzyby nie chodzilam za to na jagodki ;) Uwielbiam zapach lasow.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wiem ...wiele tam mozna znalezc cudnych skarbow ;)

    OdpowiedzUsuń