piątek, 18 grudnia 2015

Opowiadanie pt. "MŁODE WILKI" - cz.5 : "Wybrał kumpli"

Ich radość błyszczała tak mocno, że oślepiała innych. Wywoływali wiele zazdrości... Paweł od zawsze był osobą bardzo uległą na wpływy innych. Często było tak, że nie potrafił sam zdecydować, o jego życiu decydowali wszyscy wokół. Pewnego dnia, już pod koniec tego pięknego lata, wybrał się do kumpli, z którymi już długo się nie widział. Nie jechał dziś do Leny, powiedział, że jest w pracy. 
- O proszę! Kto się tutaj pojawił? - oburzył się jego kumpel Adi
- Nie schizuj wiesz, że mam dziewczynę... - usprawiedliwiał się Paweł
- No i co? Korona by jej z dupy spadła jakbyś częście kumpli odwiedzał?!
- Adi wyluzuj! Opowidajcie lepiej co u Was.
- A no widzisz kołujemy wyjzd do Bora. Chlanie do rana, dupy, namioty... Ale ty zapewne masz już inne plany. 
- Brzmi zajebiście! Kiedy?
- W ten week.
- O kurwa nie mogę... 
- No ba , domyślam sie! Kopciuszek czeka! haha
- Nie mów tak o niej , to dobra i piękna dziewczyna....
- O od kiedy bujami się z biedakami? Trochę sie o niej dowiedziałem. Po pierwsze nic z niej szczególnego, po drugie jest wieśniaczką. Co ty w nej widzisz?! Tyle miejskich lasek się za tobą ugania!
- Co proponujesz?
- Wiem , że chcesz ją zaciągnąć do łóżka , dlatego się tak za nią ślinisz. Dobra spoko, kumam , nie ma to ak mieć dziewicę. Ale po co masz sie ograniczać? Wymyśl jej jakąś bajeczkę i spędź z nami week marzeń z prawdziwymi dupami! 
- Niby co mam jej powiedzieć? 
- Ty! a jakbyś naściemiał, że miałeś wypadek?
-Yyyy?
- No jechałeś do niej nowo zakupioną bmw i wyjebałeś! Nie masz prawka, więc zawinęli cię na 48. 
-Przecież ona tego nie łyknie...
-Stary! Takie łykają wszystko co im podajemy. Totalnie wszystko! haha
Wpływ Adiego i ogromna cheć zaimprezowania przebiła uczucie do Leny. Tak też zrobił, naściemniał jej i się udało. Uwierzyła...

Lena martwiła się o Pawła. Dostała od niego dwa sms i na tym koniec. Tak się o niego bała. Postanowiła odczekać te 48 godzin i liczyła na odzew... Jej serce krzyczało, a dusza płakała... Nic nie mogło wtedy ją pocieszyć! 

Weekend ze znajomymi upłynął Pawłowi bardzo dobrze. Potrzebował oddechu i odpoczynku od tego wszystkiego. Miał dość presji związanej z tym związkiem... Nie miał wyrzutów sumienia. Traktował to jak dwa życia, Dwa osobne , które nie maja ze sobą związku... 

Lena cieszyła się , że Paweł wkońcu się odezwał. Postanowiła wybrać się do kuzyna wraz ze swoją przyjaciółką. Nie bawem koniec wakacji i czasu wolności od nauki. 
- Kurcze tak się martwiłam o Pawła...
-Że co? - zapytał kuzyn
- No jak to co? Ty nic nie wiesz?
- No tak był na weekend w Bora z Adim.
- Jak to? Gdzie? Kto to jest Adi? 
W ten sposób Lena dostała kupeł zimnej wody na głowę... Nie powiedziała juz nic... Wyszła... Poszły na pociąg i pojechały do domu. 
- Jak mogłam być taka naiwna? Przecież to musiało sie tak skończyć... Życie to nie bajka...

Wyrzuciała swoje żale Pawłowi. Skasowała jego numer , zmieniła swój... Postanowiła zapomnieć o tym co ich łączyło... W końcu on wybrał ... Wybrał ich...

Ciąg dalszy nastąpi....




2 komentarze:

  1. Ech brzmi groznie ;)Masz wyobraznie =D

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia wyobraźni Pan Bóg mi nie pożałował :)

    OdpowiedzUsuń