piątek, 22 stycznia 2016

"MŁODE WILKI" - CZ.7. : "Po prostu end..."

Plany wspólnego mieszkania, ślubu, dzieci, studiów, miejsc pracy… To wszystko przytłaczało Lenę. Czuła, że coś ją omija. Słyszała opowieści swoich znajomych w szkole jak to super było na imprezie , gdzie i z kim się bawili, co kto „odwalił”. Ona w tym wszystkim było z boku. Nie przeżywała tego z nimi , nie mogła , miała Go. Z jednej strony czuła się od nich lepsza. Jej Zycie było poukładane, spokojne, pełne miłości, planów i marzeń. Z drugiej zaś strony zazdrościła im beztroski, szaleństwa i życia chwilą. Coraz bardziej w tym wszystkim brakowało jej oddechu. Oddechu, który nastolatka powinna czuć pełną piersią, a ona nigdy go nie poczuła, ponieważ zawsze w jej życiu był związek, powaga i swoista dorosłość.

Paweł pragnął stabilizacji. Marzył by stworzyć małżeństwo takie jak tworzą jego rodzice. Miał dość szaleństw młodości, związków bez przyszłości, imprez i alkoholu bez umiaru. Chciał być z Leną i miał nadzieję, że to właśnie ona jest tą jedyną, wybranka jego serca, jego największym marzeniem, jego przyszłością…

Kłócili się coraz więcej… Mimo to zawsze się godzili. Jednak pewnego dnia pokłócili się tak, że Paweł pierwszym lepszym pociągiem wrócił do domu. Nie odezwał się nawet przez sms, a robił to zawsze. Nie zadzwonił , nie przyjechał. Kiedy jej lód w sercu stopniał próbowała się z nim skontaktować. On jednak nie odbierał telefonów i nie odpisywał na smsy. Podświadomie czuła, że to już koniec. Jej serce płakało, dusza krzyczała. Nie jadła, nie chodziła do szkoły. Była gotowa zrobić wszystko by go odzyskać, by znowu poczuć tę miłość, by znowu go pocałować, przytulić. Niestety jak się dowiedziała Paweł od jakiegoś czasu się z kimś spotykał… Wszyscy wokół wiedzieli tylko nie ona. Nikt nie chciał jej powiedzieć! Nikt nie raczył jej po latach związku powiedzieć odrobiny prawdy! Walczyła o coś czego już nie było, bo nie można kochać za dwoje…

Lena bardzo długo dochodziła do siebie po tym rozstaniu, ale zaczęła żyć. W końcu odzyskała młodość . Niestety nie traktowała już poważnie mężczyzn. Bawiła się nimi a ich ból sprawiał jej przyjemność…
Paweł nie był długo szczęśliwy w swym nowym związku. Szybko się rozstali.  Zaczął dużo brać. Do dzisiaj jest sam…


KONIEC

Pozdrawiam
Wasza
Żoną być 

6 komentarzy:

  1. Ech znow smutne zakonczenie :P ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia no cóż mogę taka ta moja smutna wyobraźnia :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieje,ze kolejny juz bedzie z Happy endem =D

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalia no nie wiem nie wiem , zobaczymy jak to będzie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykre zakończenie ale nie zawsze jest happy end :P

    OdpowiedzUsuń