piątek, 29 kwietnia 2016

Opowiadanie pt. "INNY WYMIAR" cz. IX: "Złamane serce..."

Jarek czuł, że Rebekę ma w garści. Zaufała mu bezpowrotnie. Teraz czas by rozkochać ja w sobie tak bardzo, ze nie będzie widziała świata po za nim. Dzisiaj miał zamiar spotkać się z Michałem. Wiedział, że nie poprosił o spotkanie na daremno. Chciał wyciągnąć coś o Rebece a on postanowił udzielić mu wszelkich informacji. Wszystko układało mu się jak na dłoni. Sam nie mógł uwierzyć, że los aż tak mu sprzyja. Jednakże wszystko jest do czasu.

Rebeka czuła się troszkę ogołocona. Zdradziła Jarkowi całą siebie. Czuła jednak, że może mu ufać. Był dla niej jak brat! Wylała na nim uczucia rodzinne, które nie miała na kogo wylać. Jednak w jej sercu tkwił ktoś jeszcze. Michał sprawiał, że na całym ciele czuła przyjemny dreszcz. Nie wiedziała czym jest to uczucie ale wiedziała, że traktuje go nie jak brata, nie jak przyjaciela… Kochała go inną, nieznaną jej wcześniej miłością.

Michał popędził na spotkanie z przyjacielem do lubianej przez nich oboje knajpki. Jarek już czekał na niego z whisky w dłoni.
-Witaj!
-Witaj!
-Czym sobie zasłużyłem na takie zaproszenie? – zapytał Jarek
-Czy musiałeś czymś sobie zasłużyć? Długo nie rozmawialiśmy. Pomyślałem, że w dobie interesów przyda nam się odrobinę luzu. – zakręcił Michał
-Masz rację. No to opowiadaj co u ciebie!
-A u mnie nic nowego. Rutyna dnia codziennego. Ale u Ciebie chyba coś się zmieniło, prawda?
-Co masz na myśli?
-Nie udawaj… Chodzi mi o Rebekę.
-A o nią… To nic poważnego. Jest dobra w łóżku i tyle. Kolejna przygoda.
Serce Michała zakuło… Miał ochotę mu przywalić kilka ciosów po gębie ale nie chciał aby jego uczucia w stosunku do Rebeki wyszły na jaw. Myślał, ze jest inna… A jednak okazała się kolejną żmijką, która daje dupy kasiastym kolesiom za kilka łaszków…

Ciąg dalszy nastąpi…

Pozdrawiam
Wasza

Żoną być

5 komentarzy: