poniedziałek, 26 września 2016

"Dlaczego młode małżeństwa powinny być razem..."

Narzeczeństwo… Najpiękniejszy czas dla par. Okres, w którym latają motyle, serca drżą, uśmiechy są nieśmiałe a pocałunki najbardziej namiętne. Czas beztroski… Okres, w którym widzi się tylko siebie i tę drugą połowę ponad wszystkim. Ponad problemami, życiem i zmartwieniami. Ten piękny czas przerywa długo oczekiwane małżeństwo. Mniej lub bardziej chciane sformalizowanie związku, bądź zamieszkanie ze sobą i bez papierku. Jedno i drugie w sumie jedno ma na celu ----à wspólne życie pod jednym dachem.

No właśnie kiedy zaczyna się to mieszkanie razem wreszcie odkrywasz, że ON rzuca brudne skarpety koło kosza na pranie a nie do niego, że zwija ubrania w coś podobnego do rury a nie składa w kostkę, że chrapie w nocy a na poduszkę leci mu ślina… ONA zaś rano już nie jest taka piękna jak wieczorami, że krzyczy z byle powodu, irytują ją drobnostki, że obraża się a ty nie wiesz o co jej chodzi ale ona wręcz wymaja abyś wiedział i wciąż chce żebyś ją przepraszał… Taaaa To właśnie jest docieranie się. Szukanie wspólnego frontu i dogadanie się w nawet najmniejszych sprawach. Poznanie osoby na tyle, żeby wiedzieć co najbardziej JĄ/GO wkurza i co w NIM/NIEJ jest najbardziej pojechane.

Docieranie trwa u jednych kilka miesięcy, u drugich rok, u trzecich kilka lat a u innych całe życie. Wszystko tak naprawdę zależy od tego jak się dobraliśmy. Przecież nie zawsze jest tak, że serducho idzie w parze z rozumem.

Dlatego aby móc, chociażby spróbować się dotrzeć ważne jest bycie razem. Nie ja u mamy on u taty , czy ja tu on za granicą. Powinno się być razem i próbować stworzyć z dwóch części jedną wspólną część jaką ma być rodzina…

Pozdrawiam
Wasza

Żoną być 

6 komentarzy: