czwartek, 12 stycznia 2017

"Nie rozumiem Waszej nienawiści!"

Rozumiem, że nie każdy jest wierzący. Rozumiem także osoby, które nie przyjmują kolędy z różnych względów. To Wasza sprawa i Wasza decyzja i nikt nie powinien w nią ingerować ani jej oceniać. Natomiast nie rozumiem nagonki na ludzi, którzy przyjmują Księży w domu, cieszą się z ich przyjścia, a nawet dają w kopertę więcej niż kilka złotych.

Ludzie, którzy nie przyjmują kolędy oczekują od całego świata zrozumienia oraz zaakceptowania ich decyzji. Jednakże sami hejtują (często w sieci) osoby które ten obrzęd traktują jako wizytę ważną w całym roku. Skoro oczekujecie od nas zrozumienia czemu brak Wam zrozumienia naszych decyzji i wyborów??? Jest to zachowanie specyficzne dla osób, które w jakiś sposób odrywają się od tradycji życiowych. Zmieniają swoje życie bądź nakładają sobie nowe zasady i starają się mniejszą lub większą nagonką zmieniać decyzję innych tylko po to aby nie czuć się osamotnieni w swym „innym” świecie.

Jestem osobą wierzącą, która chodzi do Kościoła, która się modli, która przyjmuje kolędę i daje w kopertę 20 zł i nie zamierzam się tego wstydzić tylko dlatego, że coraz więcej społeczeństwa hej tuje świat Kościoła. Nie uważam, że w Kościele wszystko jest ok., że jest to instytucja idealna, bo z pewnością do ideału wiele jej brakuje. Jestem również osobą, która  akceptuje wszystko i wszystkich ale żyje swoim życiem nie nawracając wszystkich wkoło. Ja akceptuję Ciebie a ty akceptuj mnie! Zasada, którą powinien się kierować każdy. Tak wiec wszem i obec oświadczam iż przyjmuję kolędę i nic Ci do tego ;)

Pozdrawiam
Wasza

Żoną być 

25 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze napisałaś :) również jestem wierząca, chodzę do kościoła i przyjmuję księdza w domu a jak komuś nie pasuje to niech zachowa to dla siebie a nie hejtuje wszem i wobec :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No dla mnie logiczne ze każdy powinien zająć się własnym życie itp.Są oczywiście wyjątki! Ja tez jestemwierzaca i przyjmuje księdza w domu.Ostatnio rzadko bywalam w Kościele i ciąży mi to.Czas się wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam czasem okresy ze mniej chodzę ale mam też tak jak ty ze mi tego brak

      Usuń
    2. Ja tez mam czasem okresy ze mniej chodzę ale mam też tak jak ty ze mi tego brak

      Usuń
  3. oo dobry temat- tez jestem wierząca,maz nie praktykuje ale jak mi sam kiedys powiedział" czasem Ci co nie praktykuja sa lepsi niz Ci co chodza codziennie i klepia na pamięć te modliwty" i tu ma zupełna racje,Księdza przyjmuje z ogromna radościa a dziewczynki jak sie cieszyły częstujac go słodkościami:) ja nie komentuje tych co nie sa wierzący wiec nie rozumiem tych co komentyja wierzących -niby tacy madzry a jakos tego nie widze;) Monika Flok

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wtrącam się w życie innych i nie lubię jak ktoś wtrąca się moje .Jestem wierząca i nie wstydzę się tego , księdza po kolędzie przyjęłam .

    OdpowiedzUsuń
  5. Wierząca, do kościoła chodząca, księdza przyjmująca w koperte dająca :) AMEN! JULITA.B

    OdpowiedzUsuń
  6. Kazdy robi co chce ja nie przyjmuje a jak jest nie daje ani złotówki ale to ja i wierze w Boga ale tylko w niego przerażają mnie kościoły i księża choc sa tez do rany przyłóż i nie mnie oceniach takie osoby ale tez nikt nie powinien oceniać mnie ze tego nie robie co oni robią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokaldnie tak . Zycie to twoje wybory i nie powinny być negowane przez osoby trzecie

      Usuń
  7. I nikt nie ma prawa mi mowić ze nie wierze w Boga jedynie dla tego ze nie chodzę do kościoła a to sie zdarzało mi przeczytać .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To głupota. Modlić można się wszędzie a wiara jest w nas nie w kościele

      Usuń
  8. Ja jestem politeistką, ale przyjmuję księdza, pogadam sobie z nim, koperty nie daję, bo nie muszę, daję rachunek lub wykaz przelanych pieniędzy na cel charytatywny i uważam, że tym robię więcej, niż wkładając do kieszeni księdzu (ja rozumiem, to idzie na kościół, ale to zależy od księdza, i parafii, dobrze o tym wiemy). Nie chodzę do kościoła, chodzę tylko w święta, wesela, pogrzeby, komunię itd, bo to wyjątki, których nijak się przeskoczyć inaczej nie da. Wierzę w Boga(ów), nie kościół i księży, ale szanuję wiarę i obrzędy, czy też zachowanie innych, nie mam zamiaru ingerować w czyjeś życie i tego też oczekuję od innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla mnie takie myślenie jest godne szacunku i naśladowania .

      Usuń
  9. Nikomu nic do naszego wyznania czy sexualności - to sprawy osobiste, intymne i nikt nie powinien się w to wtrącać, zaglądać nam do dupy, łóżka! Też jestem osobą wierzącą, praktykującą i choć nie wszystko mi się w Kościele podoba to nie gnębię, że ktoś jest ateistą czy nie przyjmuje księdza. Wiesz, bardzo często rozmawiam z ateistami i kiedy słyszą, że jestem Katoliczką to zaraz zaczyna się od uszczypliwości a kończy na zdziwieniu, że nie wciskam swoich poglądów, nie nawracam siłą! Po co miałabym to niby robić? Bez sensu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No doladnie. Ja odczuwam to samo u moich znajomych . Często śmieszy uch fakt ze chodzę do kościoła jakby było to coś dziwnego . Ja im nie mowie ze maja chodzić a oni nie powinni się śmiać z tego ze ja chodzę proste. Rak jak napisałaś to sprawa czysto indywidualna i bardzo intymna .

      Usuń
  10. Ja również wierząca i przyjmująca ... baaa nawet wyprawiamy zakończenia ugaszczając i księdza się tego nie wstydzę :) każdy ma swój rozum i swoje podejście ... także niech każdy zajmie się sobą :) <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic dodać, nic ująć :) Dobrze napisane

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic dodać, nic ująć :) Dobrze napisane

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń